| FAQ | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Boks
Autor Wiadomość
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Sob Sie 02, 2008 2:01 pm   

Joshua Clottey (GHA) - Zab Judah 2 [2,95]
Bardzo ciekawa walka. Niby faworytem wydaje się być Clottey, to jednakt w moim odczuciu wcale tak nie jest. Wynik tej konfrontacji może iśc w dwie strony. Judah to bokser uznany w tamtym światku, walczył między innymi z Floydem Mayweatherem jr, Miguelem Cotto, Cory Spinksem, Kostoyą Tszyu i wieloma innymi bdb bokserami. Może i te walki przegrywał ale doświadczenie wyniesione z tych pojedynków może mu tylko pomóc. Jaby sie cofnąć pare lat wstecz to bez wachania postawiłbym właśnie na Judah, teraz nie robie tego z taką pewnoscią ale jednakt wierze że nie jest to jeszcze dla niego koniec kariery. Mówi sie że Judah jest już "wyboksowany" wg mnie tak wcale nie jest. Ma 30 lat i jeżeli wróci, a może nawet wrócił do formy to może jeszcze sporo namieszać. Clottey legitymuje sie rekordem 34-2, ale jednakt nie ma tak wielkich nazwisk z którymi by walczył, no poza Margarito (tydzien temu pokonał Cotto po świetnej walce) z którym zresztą przegrał. Obaj bokserzy są bardzo pewni siebie ale samym gadaniem nic nie wskórają. Zobaczymy co będzie się działo w ringu, tak jak mówiłem wynik może pójsc w dwie strony więc myśle że za niższą stawke warto zaryzykowac granie na Judah.
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 6:24 pm   

Cytat:
Joshua Clottey (GHA) - Zab Judah 2 [2,95] :-:
Bardzo ciekawa walka. Niby faworytem wydaje się być Clottey, to jednakt w moim odczuciu wcale tak nie jest. Wynik tej konfrontacji może iśc w dwie strony. Judah to bokser uznany w tamtym światku, walczył między innymi z Floydem Mayweatherem jr, Miguelem Cotto, Cory Spinksem, Kostoyą Tszyu i wieloma innymi bdb bokserami. Może i te walki przegrywał ale doświadczenie wyniesione z tych pojedynków może mu tylko pomóc. Jaby sie cofnąć pare lat wstecz to bez wachania postawiłbym właśnie na Judah, teraz nie robie tego z taką pewnoscią ale jednakt wierze że nie jest to jeszcze dla niego koniec kariery. Mówi sie że Judah jest już "wyboksowany" wg mnie tak wcale nie jest. Ma 30 lat i jeżeli wróci, a może nawet wrócił do formy to może jeszcze sporo namieszać. Clottey legitymuje sie rekordem 34-2, ale jednakt nie ma tak wielkich nazwisk z którymi by walczył, no poza Margarito (tydzien temu pokonał Cotto po świetnej walce) z którym zresztą przegrał. Obaj bokserzy są bardzo pewni siebie ale samym gadaniem nic nie wskórają. Zobaczymy co będzie się działo w ringu, tak jak mówiłem wynik może pójsc w dwie strony więc myśle że za niższą stawke warto zaryzykowac granie na Judah.


Na ten przygotuje coś ciekawego. Na fajerwerki niestety liczyc nie można gdyż oferta jest słaba, a kurs na Valueva (na którego zamierzam grać) tez niestety na nogi nie powala.
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Sob Sie 30, 2008 12:05 pm   

Nikolay Valuev - John Ruiz
Walka na którą od dłuższego czasu wielu czekało. Obaj bedą ze sobą walczyli po raz drugi. W pierwszej walce po dosc kontrowersyjnej decyzji sędziów wygrał wielki rosjanin czyli Valuev. W swojej dotychczaowej karierze poniósł tylko jedną porażke z Ruslanem Chagaevem, wygrywał za to 48 razy w tym 34 przed czasem. Niestety ten rekord nie daje pełnego obrazu jego możliwosci gdyż wielu z tych których pokonał to byli zwykli kelnerzy. Stawką walki bedzie wakujacy pas WBA na który oboje mają wielką chrapke. Ruiza powinnismy znac przed wszystkim z walki z Gołotą gdzie pokonał naszego piesciarza na pkt, innymi przeciwnikami z którymi walczył i których powinnien znać nawet taki który boksem sie nie interesuje to Holyfield z którym Ruiz walczył 3 razy i nawet raz go pokonał. Nie sądze aby przebieg walki miał wyłonic zwycięzce prezd czasem. Po oficjalnym ważeniu zawodników można stwierdzic że Valuev dobrze przygotował się do walki, waży troche mniej niż zwykle co powinno odbić sie na jego szybkości w ringu. Oczywiscie jak to zwykle bywa na konferencjach prasowych obaj sie odgrażali, i zapewniali że wygrają. Zobaczymy jak będzie w ringu ale ja licze tu na zwycięstwo ruska. Nawet gdyby przegrywał na pkt to sedziowie po raz kolejny dadzą mu zwycięstwo w prezencie jakto juz pare razy bywało na gali w niemczech.
TYP: Nikolay Valuev (RUS) zwycięstwo na punkty [1,80]
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Nie Sie 31, 2008 1:31 pm   

Cytat:
Nikolay Valuev - John Ruiz
Walka na którą od dłuższego czasu wielu czekało. Obaj bedą ze sobą walczyli po raz drugi. W pierwszej walce po dosc kontrowersyjnej decyzji sędziów wygrał wielki rosjanin czyli Valuev. W swojej dotychczaowej karierze poniósł tylko jedną porażke z Ruslanem Chagaevem, wygrywał za to 48 razy w tym 34 przed czasem. Niestety ten rekord nie daje pełnego obrazu jego możliwosci gdyż wielu z tych których pokonał to byli zwykli kelnerzy. Stawką walki bedzie wakujacy pas WBA na który oboje mają wielką chrapke. Ruiza powinnismy znac przed wszystkim z walki z Gołotą gdzie pokonał naszego piesciarza na pkt, innymi przeciwnikami z którymi walczył i których powinnien znać nawet taki który boksem sie nie interesuje to Holyfield z którym Ruiz walczył 3 razy i nawet raz go pokonał. Nie sądze aby przebieg walki miał wyłonic zwycięzce prezd czasem. Po oficjalnym ważeniu zawodników można stwierdzic że Valuev dobrze przygotował się do walki, waży troche mniej niż zwykle co powinno odbić sie na jego szybkości w ringu. Oczywiscie jak to zwykle bywa na konferencjach prasowych obaj sie odgrażali, i zapewniali że wygrają. Zobaczymy jak będzie w ringu ale ja licze tu na zwycięstwo ruska. Nawet gdyby przegrywał na pkt to sedziowie po raz kolejny dadzą mu zwycięstwo w prezencie jakto juz pare razy bywało na gali w niemczech.
TYP: Nikolay Valuev (RUS) zwycięstwo na punkty [1,80] :+:
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 7:03 pm   

Juan Carlos Gomez - Vladimir Virchis 2 [2,40]
Bardzo ciekawie zapowiadająca sie walka. Vichris pommo że nie jest tutaj faworytem to własnie na niego stawiam. Ukrainiec posiada bardzo mocny cios i najpewniej byłby nim w stanie posadzic na deski każdego w HW. Gomez jest faworytem tej walki, jest dobrze wyszkolony technicznie, szybki i sprytny ale wg mnie to nie wystarczy na pokonanie Vichrisa. Oficjalne ważenie i waga Gomeza która jest najcięższa w jego karierze może wskazywać że olał nieco przygotowania co mnie zresztą spejalnie nie dziwi bo z tego co mi wiadomo walczy tutaj za free. Vichris to świetny bokser, w swoich dwudziestu pięciu pojeynkach przegrał tylko raz z Ruslanem Chagaevem który zresztą bardzo sie z nim męczył. Wg mnie jeżeli Vichris jest dobrze przygotowany to z pewnoscią jest w stanie powalić "czarną pantere" i na to własnie licze.


Mosley - Mayorga. - Czy walka będzie trwała całe 12 rund? [nie] [1,90]
Co tu dużo mówić. Nie wierze aby to trwało aż tak długo. Faworytem jest słodki Mosley, Mayorga jak zwykle sie odgraża ale czy pokaże oś w ringu ? jezeli takto można liczyc tylko na pare cepów matadora i KO na Mosleyu. Oczywiscie tak sie stać może ale ja przewiduje inny scenariusz walk. Mosley rozegra to podobnie jak De La Hoya i położy Mayorge do szóstej rundy max. Mimo że Matador ma mocną szczenke to z jego kondycją zawsze nie było najlepiej. Palenie fajek, alkohol czyli to do czego otwarcie sie przyznaje matador pewnie mu zaszkodzi. Mimo że lubie tego kolesia, bo ma styl :D to w starciu z słodkim jakos nie widze jego szans no chyba że pare cepów i po robocie. Jedno jest pewne, nie przewiduje tutaj 12 pełnych rund.
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:32 pm   

Cytat:

Juan Carlos Gomez - Vladimir Virchis 2 [2,40] :-:
Bardzo ciekawie zapowiadająca sie walka. Vichris pommo że nie jest tutaj faworytem to własnie na niego stawiam. Ukrainiec posiada bardzo mocny cios i najpewniej byłby nim w stanie posadzic na deski każdego w HW. Gomez jest faworytem tej walki, jest dobrze wyszkolony technicznie, szybki i sprytny ale wg mnie to nie wystarczy na pokonanie Vichrisa. Oficjalne ważenie i waga Gomeza która jest najcięższa w jego karierze może wskazywać że olał nieco przygotowania co mnie zresztą spejalnie nie dziwi bo z tego co mi wiadomo walczy tutaj za free. Vichris to świetny bokser, w swoich dwudziestu pięciu pojeynkach przegrał tylko raz z Ruslanem Chagaevem który zresztą bardzo sie z nim męczył. Wg mnie jeżeli Vichris jest dobrze przygotowany to z pewnoscią jest w stanie powalić "czarną pantere" i na to własnie licze.


Mosley - Mayorga. - Czy walka będzie trwała całe 12 rund? [nie] [1,90] :+:
Co tu dużo mówić. Nie wierze aby to trwało aż tak długo. Faworytem jest słodki Mosley, Mayorga jak zwykle sie odgraża ale czy pokaże oś w ringu ? jezeli takto można liczyc tylko na pare cepów matadora i KO na Mosleyu. Oczywiscie tak sie stać może ale ja przewiduje inny scenariusz walk. Mosley rozegra to podobnie jak De La Hoya i położy Mayorge do szóstej rundy max. Mimo że Matador ma mocną szczenke to z jego kondycją zawsze nie było najlepiej. Palenie fajek, alkohol czyli to do czego otwarcie sie przyznaje matador pewnie mu zaszkodzi. Mimo że lubie tego kolesia, bo ma styl :D to w starciu z słodkim jakos nie widze jego szans no chyba że pare cepów i po robocie. Jedno jest pewne, nie przewiduje tutaj 12 pełnych rund.
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 6:24 pm   

Na weekend.

Chad Dawson - Antonio Tarver
Faworytem u bukmacherów jest Dawson i naprawde nie mam pojęcia dlaczego kurs na niego wynosi zaledwie 1,35 :crazy: wg mnie walka nie ma faworyta a jeżeli ludzi uważają za takiego Dawsona to sie mylą. Tarver mimo lat wciąż jest w formie, takich jak Dawson rozwalał nie raz w swojej karierze, pytanie tylko czy mimo wieku (39 lat) wciąż jest w stanie ? napewno i dlatego wole tutaj zaryzykować granie na niego niż po tak słabym kursie na Chada który już w pojedynku z naszym Adamkiem pokazał że wcale nie jest taki dobry. Oboje to uznana firma ale licze tutaj na rutyne, ostatnia walka Tarvera w kwietniu tego roku pokazała że wciąż potrafi walczyć, pokonał wówczas Clintona Woodsa wysoko i jednogłaśnie na pkt, a jak wiemy Woods do słabeuszy nie należy. Tak jak mówie, zwycięstwa Dawsona po takim kursie lepiej nie stawiać, lepiej już zaryzykować Tarvera. Dobrym typem wydaje się też to że walka potrwa 10 rund lub więcej. Mimo że na to kurs jest niski jak na zwycięstwo Dawsona to wg mnie ten typ jest własnie pewniejszy. Mimo wszystko ja jestem gotów zaryzykować. Oboje na konferencjach wypowiadają się bardzo pewnie na swój temat tak więc myśle że będzie to niezłe widowisko.

TYP 1: Dawson - Tarver 2 [3,25]
TYP 2: Walka potrwa 10 rund lub więcej [1,35]
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 9:08 pm   

Cytat:
Na weekend.

Chad Dawson - Antonio Tarver
Faworytem u bukmacherów jest Dawson i naprawde nie mam pojęcia dlaczego kurs na niego wynosi zaledwie 1,35 :crazy: wg mnie walka nie ma faworyta a jeżeli ludzi uważają za takiego Dawsona to sie mylą. Tarver mimo lat wciąż jest w formie, takich jak Dawson rozwalał nie raz w swojej karierze, pytanie tylko czy mimo wieku (39 lat) wciąż jest w stanie ? napewno i dlatego wole tutaj zaryzykować granie na niego niż po tak słabym kursie na Chada który już w pojedynku z naszym Adamkiem pokazał że wcale nie jest taki dobry. Oboje to uznana firma ale licze tutaj na rutyne, ostatnia walka Tarvera w kwietniu tego roku pokazała że wciąż potrafi walczyć, pokonał wówczas Clintona Woodsa wysoko i jednogłaśnie na pkt, a jak wiemy Woods do słabeuszy nie należy. Tak jak mówie, zwycięstwa Dawsona po takim kursie lepiej nie stawiać, lepiej już zaryzykować Tarvera. Dobrym typem wydaje się też to że walka potrwa 10 rund lub więcej. Mimo że na to kurs jest niski jak na zwycięstwo Dawsona to wg mnie ten typ jest własnie pewniejszy. Mimo wszystko ja jestem gotów zaryzykować. Oboje na konferencjach wypowiadają się bardzo pewnie na swój temat tak więc myśle że będzie to niezłe widowisko.

TYP 1: Dawson - Tarver 2 [3,25] :-:
TYP 2: Walka potrwa 10 rund lub więcej [1,35] :+:
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 9:19 pm   

25 styczeń
:arrow: Antonio Margarito (MEX) - Shane Mosley (USA) 1 [1,20]
Walka o tytuł WBA którego będzie bronił Margarito i to oczywiscie on jest tutaj faworytem. Mosley jest bardzo utytułowany i napewno przejdzie do historii boksu, pokonywał między innymi dwukrotnie Oscara De La Hoye (wtedy "Sugar" był na dopingu). Jednakt ile zostało z tego starego Mosleya ? w ostatnim pojedynku męczył się z Ricardo Mayorgą i gdyby nie trafił go tak mocno w ostatnich sekundach walki ze ten pad to wynik mógłbyć różn, w każdym razie podczas tamtej walki niczym nie zachwycił. Być może nie pasował mu styl Ricardo no ale co z tego skoro Margarito na swój sposób prezentuje podobny. Aktualny mistrz wygrał tytuł pokonując w świetnym stylu Miguela Angela Cotto który był do tamtej pory niepokonany i przez wielu uważany za najlepszego pięsciarza bez podziału na kategorie. Margarito jest w tej chwili na fali i jest w stanie zdominować swoją kategorie wagową. Mosley jest już chyba wyboksowany, ma 37 lat i najlepsze czasy są już za nim. Osobiscie to nie widze u niego żadnych atutów dzięki którym miałby wygrać te walke. Margarito wykonczy go ciągłymi atakami tak jak Cotto i bardzo możliwe że wygra to przed czasem.
 
 
Magdalena16 
Admin


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 906
Skąd: Czersk
Wysłany: Wto Sty 27, 2009 12:18 am   

Cytat:
25 styczeń
:arrow: Antonio Margarito (MEX) - Shane Mosley (USA) 1 [1,20] :-:
Walka o tytuł WBA którego będzie bronił Margarito i to oczywiscie on jest tutaj faworytem. Mosley jest bardzo utytułowany i napewno przejdzie do historii boksu, pokonywał między innymi dwukrotnie Oscara De La Hoye (wtedy "Sugar" był na dopingu). Jednakt ile zostało z tego starego Mosleya ? w ostatnim pojedynku męczył się z Ricardo Mayorgą i gdyby nie trafił go tak mocno w ostatnich sekundach walki ze ten pad to wynik mógłbyć różn, w każdym razie podczas tamtej walki niczym nie zachwycił. Być może nie pasował mu styl Ricardo no ale co z tego skoro Margarito na swój sposób prezentuje podobny. Aktualny mistrz wygrał tytuł pokonując w świetnym stylu Miguela Angela Cotto który był do tamtej pory niepokonany i przez wielu uważany za najlepszego pięsciarza bez podziału na kategorie. Margarito jest w tej chwili na fali i jest w stanie zdominować swoją kategorie wagową. Mosley jest już chyba wyboksowany, ma 37 lat i najlepsze czasy są już za nim. Osobiscie to nie widze u niego żadnych atutów dzięki którym miałby wygrać te walke. Margarito wykonczy go ciągłymi atakami tak jak Cotto i bardzo możliwe że wygra to przed czasem.


W życiu bym nie przypuszczał że stary Mosley jest w stanie sprawić taką sensacje nokautując Margarito. Widziałem te walke i naprawde jestem pełen podziwu dla starego wyjadacza. To co zebrał Margarito to szok, odbierał na szczęke naprawde mocne ciosy, niejeden pięsciarz by sie po nich położył. Swietna walka ale niestety jej rezultat nie miał być taki.
Jak ktoś chce sobie sciągnąc walke to tu jest link. Jakość bdb.
http://www.megaupload.com/?d=QCL9TJ57
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Nie moesz ciga zacznikw na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by bow
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12